Nie każdy wie, że Ireneusz Staroń wydał świetną prozę „Wzgórze bzów”. Tak mamy rynki literackie i kręgi interesów krytycznych skonstruowane, że można było tę książkę przegapić. Głupio popełniać ten sam błąd drugi raz, a więc polecamy Waszej pamięci nową powieść Staronia – „Rubież”, która, liczymy na to, gdzieś wkrótce się ukaże. A za nim do tego dojdzie sięgnijcie po nowy numer 44, w którym publikujemy jej fragment. W tej prozie jest dużo poezji, dużo wojny i krwi, dużo polskiego losu.



















